lifestyle polecam albo nie

    Jason Bourne, Suicide Squad i Sausage Party czyli sierpniowy przegląd kinowy.

    popcorn-1085072_1920

    Mega dziwny pogodowo ten sierpień, niczego nie można być pewnym. A jeśli nie można być pewnym pogody wychodząc z domu i można zmarznąć ewentualnie zmoknąć to ja moi mili wybieram wtedy rozrywkę pod zadaszeniem. Na przykład kino. Ostatnio pochłaniamy z Kubą olbrzymie ilości filmów. Poniżej znajdziecie mały przegląd kinowy z ostatniego tygodnia, staram się nie spoilerować, ale różnie z tym bywa.

    addtext_com_MDczNjE2MTg5NDU

    „Jason Bourne”– nie ma o czym gadać, ta część ewidentnie najsłabsza ze wszystkich Bourne’ów, ale absolutnie nie mogę powiedzieć, że film był mega słaby. Jeśli ktoś lubi kino akcji to zdecydowanie powinien rozważyć pójście do kina. Dzieje się dużo i dzieje się szybko, a jednak wciąż gdzieś tam myślami byłam przy zakupach spożywczych. Pościgi, strzelanina, niegłupia fabuła, wszystko się klei i nie ma czasu na chrupanie popcornu czy słodkie pierdzenie, bo trzeba nadążać za akcją. Za słabe jak na kolejnego Bourne’a, ale jako film na środowy wieczór i komercyjna rozrywka bardzo dobre. Daję 6/10 i zapraszam do kina, najlepiej po obejrzeniu poprzednich produkcji, tak dla porównania, ale również dla ogarniania ciągłości.

    addtext_com_MDgxOTA4MTk0NjA

    „Suicide Squad”- jeśli idziecie na filmy nakręcone na bazie komiksów szukać wielowątkowej spiętrzonej fabuły, to poszukajcie jej lepiej w porno. Tu liczy się szybkość akcji, efekty i totalny rozpierdol, i właśnie to serwuje na srebnej tacy Suicide Squad gotowe do wciągniecia noskiem w zamulony wieczór. Oczywiście film ma trochę niedoróbek i żenujące amerykańskie zakończenie, fabuła się nie klei, postacie są ledwo zarysowane, ale i tak poleciłabym go miłośnikom fantastyki. To co zdecydowanie broni się w tej produkcji to soundtrack, mega ścieżka dźwiekowa, złożona z prawie samych smaczków muzycznych. Plus postacie, fajne, ciekawe, mega ucharakteryzowane. Siekana fabuła, ale fajne widowisko, daje 6/10 i zapraszam do dyskusji dlaczego tak dużo 😉

    addtext_com_MTAyMDIwMjgyNTY

    „Sausage Party”– miałam niezłą bekę, bo większość znajomych myślała, że to kreskówka dla dzieci. Moi mili, jeśli pragniecie mieć dzieci uświadomione w kwestiach seksu, weźcie je proszę na tę kreskówkę i trudna rozmowa z bani. Jest to stuprocentowa produkcja dla dorosłych, dotykająca wielu tematów, a w zasadzie nawet problemów I świata. Tak zupełnie bez spoileru głównym bohaterem jest jedzenie na sklepowych półkach, a ludzie to bogowie, którzy od czasu do czasu zabierają je do wspaniałej krainy poza sklepem, żeby je….no cóż, już my wiemy, co się robi z jedzeniem w zaciszu domowym. Kubie kreskówka mega się podobała i na pewno dałby 10/10; ja daję 6/10 bo średnio mój klimat, siermiężny, oczywisty żart, całość trochę wulgarna, za bardzo jak na mój gust. No dupy mi to nie urwało, a trzeba pamiętać, że wulgarny ze mnie cham.

    By the way niezły syf, że kino kojarzy mi się z pudełkiem popcornu, którego de facto nie żrę od lat c’nie?

    fot. www.subtraction.com, www.splay.pl

  • pumpkins-691666_1280
    brunch food

    209. Dyniowy krem z hokkaido.

    „Kiedy mówię „Polska”, mam przed oczami pszeniczny kłos wyrosły na tej ziemi, znajome boćki, co przycupnęły na przyjaznej mazurskiej chacie, widzę bursztynowy świerzop tańczący wśród fal burzanów…”- senator Polak Kiedy mówię…

  • environmental-protection-326923_1280
    inspiracje

    207. „Natural, natural, natural”- Ewa Minge

    „Ludzkość to szalony gatunek: modli się do niewidzialnego Boga i wyzyskuje niewidzialną naturę, nie zdając sobie sprawy, że widzialna natura jest niewidzialnym Bogiem, do którego się modli.” Hubert Reeves, astrofizyk Jest…

  • walnuts-791594_1280
    food inspiracje śniadanix

    204. Mleko z orzechów włoskich.

    W weekend zazwyczaj mam więcej czasu na pichcenie, a parę miesięcy temu dostałam od mamy konkretną torbę orzechów włoskich. Jestem leniwym potworem i przekładałam wymyślanie z nich potrawy przez wieczność, bo…