inspiracje

    215. Chlebek z mango.

    bread-1460402_1920

    Przepis na mega szybkie ciacho. Owocowe, wegańskie, do zrobienia w 5 minut, upieczenia w 45 i zjedzenia w kolejne 10, a ile przy tym fun’u. Pociesze się zdrowym odżywianiem dopóki to jeszcze legalne w tym kraju. Czekam na zakaz jedzenia warzyw i owoców, wiadomo, najpierw wege, później homo.

    Generalnie jest to przepis na chlebek bananowy, jednak nieco zmodyfikowany, bo akurat pięknie dojrzało mi mango i nie mogłam się oprzeć, żeby nie spróbować wyczarować z niego ciasta. Tak już mam, że jak nie kombinuje w kuchni, to część mnie jest trochę nieszczęśliwa. Kombinuję zawsze, ale chyba właśnie tak rodzą się najlepsze pomysły. Oczywiście 2 na 5 z tych kombinacji to niezły disaster, ale i tak nie potrafię się tego wyzbyć w kuchni, chyba taka już moja natura odkrywcy 😉

    Tak więc do dzieła, będą potrzebne:

    • 1 dojrzały banan
    • 0,5 dojrzałego mango
    • 1,5 szklanki mąki
    • 1 szklanka mleka roślinnego
    • 0,3 szklanki brązowego cukru, ew. stewii, xylitolu
    • 0,3 szklanki oleju kokosowego, bądź z pestek winogron
    • 1 łyżeczka sody
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • szczypta soli

    Owoce rozgniatamy widelcem i do tak powstałego musu dodajemy resztę składników. Mieszamy łyżką do uzyskania jednolitej konsystencji. Jeśli ciasto jest zbyt gęste dolewamy mleko. Pieczemy 45 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza. Po upieczeniu zazwyczaj trzymam ciasto w wyłączonym, ale nagrzanym piekarniku, żeby sobie na pewno doszło wewnątrz. Po to żeby doszło, ale również po to żeby wkurzyć domowników 😀

    Podaję ze świeżymi owocami, ciasteczkowym kremem czy nutellą z daktyli.

    Smacznego!

     

  • 12670838_989676551102170_8971761042932330428_n
    ćmowe story

    214. Jak ja was kurwa nienawidzę.

    Niby normalny wieczór, i niby wszystko w porządku, i niby teoretycznie zupełnie mnie to nie dotyka, ale siedzę próbując pracować, a wszystko się we mnie gotuje i nie chce się uspokoić. Jakim…

  • coffee-316578_1280
    beauty lifestyle

    213. Peeling z kawy.

    Od kilku miesięcy staram się wyeliminować zbędną chemię i używać jak najmniej produktów kosmetycznych. Idzie mi to mega różnie, bo wciąż ma zakorzenioną gdzieś chęć mimowolnego sięgnięcia po kolejny zbędny żel…

  • fried-1544572_1920
    food lunch

    212. A nie lepiej z fasoli?

    Kto mnie zna ten wie, że kotlety potrafię uklepać ze wszystkiego. Łapię naprędce to co znajduje się w lodówce, przyprawiam, dodaję sklejacz, smażę bądź piekę i gotowe. Okazuje się jednak, że…

  • nails-865082_1920
    beauty lifestyle

    211. Manicure hybrydowy DIY.

    Manicure hybrydowy robiłam sobie namiętnie od lat, nasz romans trwał w najlepsze dopóki mieszkałam w apartamentowcu, w którym zakład kosmetyczny Pani Gabrysi znajdował się na parterze. Poprawki, odpryski, zmiany koloru mogłam…

  • pumpkins-691666_1280
    brunch food

    209. Dyniowy krem z hokkaido.

    „Kiedy mówię „Polska”, mam przed oczami pszeniczny kłos wyrosły na tej ziemi, znajome boćki, co przycupnęły na przyjaznej mazurskiej chacie, widzę bursztynowy świerzop tańczący wśród fal burzanów…”- senator Polak Kiedy mówię…

  • environmental-protection-326923_1280
    inspiracje

    207. „Natural, natural, natural”- Ewa Minge

    „Ludzkość to szalony gatunek: modli się do niewidzialnego Boga i wyzyskuje niewidzialną naturę, nie zdając sobie sprawy, że widzialna natura jest niewidzialnym Bogiem, do którego się modli.” Hubert Reeves, astrofizyk Jest…