15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

114. RIMMEL- 331 sage green

2 komentarze

12023027_10206905346585470_304888370_n12016650_10206905346665472_172123425_n

Pastele na paznokciach kocham o każdej porze roku, choć jesienią i zimą staram się malować je ciemniejszymi kolorami.

Jednak jestem na wyjeździe, a jak ogólnie wiadomo na wyjeździe się nie liczy, więc strzeliłam sobie jasnoszary na poprawę humoru.

Ważne jest, żeby przy takim kolorze mieć choć odrobinę opaloną skórę, w przeciwnym wypadku wygląda jak na paznokciach zombie we wczesnej fazie rozkładu.

Kolor opisany jako zielona szałwia, jednak z zielonym ma tyle wspólnego co ja ze żniwami. Umówmy się- nie ma kurwa opcji.

Lakier ładnie się nakłada, ma idealnie wyprofilowany szeroki pędzelek i dobrze wygląda. O ile coś może dobrze wyglądać na moich łapach, które nie widziały manikiurzystki od bożego narodzenia- nie mam na to czasu ostatnio. Wszystko robię sama, wtedy kiedy mam wolne pięć minut, i nie zapowiada się na ten moment, żeby coś miało się zmienić. Chyba zresztą widać jak udało mi się upierdolić końcówkę w palcu wskazującym.

Jak na razie 5 dni na paznokciach i do piątku myślę da radę, bo ja nie mam wcześniej czasu do cholery, na zabawy ze zmywaczem.

EOT

Previous Post
113. Mezze.
Next Post
115. Paprika korps- not!
  • Kasia Sobala

    ja nie mam cierpliwości do lakierów, nie podoba mi się kształt moich paznokci, więc ograniczam się do piłowania 😉
    rimmel mało wegański więc raczej nie kupię, ale prezentuje się bardzo ładnie.
    a pierścień mocy cudowny! strzał w dziesiątke 🙂

  • Bardzo piękna ta szałwia.
    🙂
    5 dni jest spoko, u mnie ostatnio wszystkie wytrzymują jeden, dwa.