15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

129. Sodziaki.

0 Comment

Podczas luźnego, sobotniego popołudnia, pomiędzy jednym odcinkiem serialu, a drugim postanowiłam poeksperymentować w kuchni. Zajrzałam do lodówki, która świeciła pustką i poza waniliowym sojowym mlekiem był w niej tylko dyniowy dżem. Najpierw pomyślałam o naleśnikach, ale później przypomniałam sobie, że kiedy byłam mała babcia smażyła mi pyszne racuchy na maślance. Pokombinowałam przy pomocy przepisu z jadłonomii i tak powstały sodziaki. Przy okazji rozdziewiczyłam się jeśli chodzi o używanie drożdży w kuchni, zawsze myślałam, że to przejebana opcja i nigdy nie chciało mi się tego robić. Okazuje się, żę potrzeba do nich tylko trochę cierpliwości żeby wyrosły.

Będą potrzebne:

  • szklanka mąki
  • szklanka ciepłego mleka
  • duża łyżka brązowego cukru
  • 10 g drożdży, w opakowaniu zazwyczaj jest 100g, trzeba kostkę podzielić
  • olej kokosowy do smażenia
  • 2 łyżeczki mielonego lnu lub rozgnieciony dojrzały banan
  • łyżeczka sody (kopiasta)

Wykon jest bajecznie prosty, ale od momentu ropoczęcia gotowania do samego jedzenia mija około 1,5h więc trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Do dużej miski wsypujemy mąkę, robimy w środku mąki dołek, drobimy do niego drożdże, łyżkę cukru i zalewamy je łyżką mleka. Pozostawiamy na 15 minut, aż drożdże zaczną się pienić. W międzyczasie zalewamy len wrzatkiem, tak aby się zakrył, mieszamy i pozostawiamy.Dodatkowo podgrzewamy szklankę mleka. Ma być ciepłe, ale nie zagotowane. Temperatura taka, żeby nie parzyło przy wkładaniu palca.

Wlewamy ciepłe mleko do reszty składników, dosypujemy łyżeczke sody i len, po czym mieszamy dopóki nie znikną wszystkie grudki. Miskę przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na godzinę w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Po tym czasie smażymy na oleju kokosowym do zarumienienia z obu stron.

Placuszki są mało słodkie więc polecam do nich jakiś fajny drżemor, syrop, owocki bądź bakalie.

Previous Post
128. Jak się nie dać jesiennej chandrze.
Next Post
130. Rimmel- 393 desire.