15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

133. Facebookowi faszyści.

0 Comment

Drogi Facebooczku, znowu po kilku miesiącach milczenia pora wyciągnąć na światło dzienne nasze brudy. Znowu jesteś pełny facebookowych faszystów, wszystko się nieco pozmieniało, ale najbardziej kłują w oczy i mózg:

  • Wielbiciele Paulo Coelho- o kurwa, jak widzę kolejny żenujący cytat z dupy to już nawet nie chichoczę: „Pamiętaj, że wszystko co uczynisz w życiu zostawia jakiś ślad, dlatego miej świadomość tego co robisz.”-o kurwa jaka głębia, można się zapaść.
  • Zakompleksieni zwolennicy wrzucania czerstwych memów o tematyce „pierdol się świecie, ja wysiadam” albo „ten kto obrabia mi dupę, może mnie w nią od razu pocałować” i wszyscy wpierdalający czerstwizne świadczącą o ich niskiej samoocenie w tematyce „jebcie się wszyscy hejterzy”. Ojezu to jest takie smutne, że atakują na ślepo, bojąc się wirtualnych ataków ze strony znajomych, za rzeczy, które wrzucają do sieci. Wy słabe pizdunie.
  • Super oświeceni, anty online’owi, wrzucający wciąż linki i memy o tematyce deprecjonującej życie w internecie, negującej kierunek postępu technologicznego. Ughhhh wy głąby- wrzucacie to siedząc przed komputerem do internetu- szczyt hipokryzji.
  • Zdjęcia robione kalkulatorem, przedstawiające czerstwe pyski w selfie, na których mogę z cała pewnością powiedzieć ile masz krost na ryju- od nich krwawią mi oczy. Przy zdjęciach chujowego smażonego żarcia, podanego na talerzach z Arcorocu czy innego taniego Luminarcu wyglądającego jak kaka mojego psa zbiera mnie na bełt. Kuuurwa! Jesteście chujowi, wasze życia są chujowe, waszego żarcia nie tknąłby mój pies.
  • Wszyscy obesrani po wyborach i o zgrozo, ojojoj, ohohoho fali imigrantów, która tak jebnęła, że nasz polski wspaniały naród nie może się pozbierać. I te wszechobecne linki z portali o wątpliwej jakości informacyjnej o gwałcących islamistach. Ooooohhh!! Ci imigranci nie chcą mieszkać w tym chujowym kraju z takimi debilami, ogarnijcie to wreszcie i przestańcie się sadzić. I te powyborcze jazgoty i to bicie piany przed wyborami, i w trakcie, i po- żenada. Skąd te emocje w temacie, na który nie macie żadnego wpływu? Najgłośniej krzyczą ci, którym źle. Źle wam, bo nie ogarniacie swojego życia, marnych zarobków, chujowych rodzin, niskich ambicji- wybory nie zmienią tego, że jesteście nieudacznikami.
  • Wciąż i wciąż, wszędzie bachory. Jak nie wormsy w rodzinnym gronie, to wormsy tuż po porodzie wyglądające jak kawał napleta w pielusze, zachustowane wormsy z poważnymi wadami kręgosłupów na starość (pamiętam jak w latach osiemdziesiątych weszły chodziki dla dzieci, teraz fala kalek z pomiażdżonymi kręgami, ciekawe jak będzie z zachustowanymi), albo chore wormsy zbierające szmal na operacje. Dramat, nie cierpię bachorów.
  • Janusze komentarzy, wpierdalający wszędzie jeden tekst w formie żartu. Śmiesznego żartu, nie mylić z zabawnym, wszędzie ten sam, bo żart powtórzony kilka razy śmieszy do potęgi.
  • Janusze informacji, odkrywający nieodkryte, wrzucający info z 2004 tudzież 2002 roku. Odkryty gorący smaczek, którym internet żył siedemnaście lat temu. Nagle jeb wow tadum bass jebnie taki informację, że rak jest uleczalny, że spożycie antydepresantów wzrasta, że polski tupolew nie spadł, że to był zamach ! Słuchajcie i lasy tropikalne są wycinane, a w Ikei podają wegańskie klopsiki !
  • Spaślaki wrzucające zdjęcie swoich mord, żeby nikt nie widział cielska ludzika Michelin. Na każdym zdjęciu morda jak księżyc w pełni, z tłustą cerą i tłustymi kłakami od opierdalanego codziennie tłuszczu. Tacy też często wrzucają czerstwe memy z bólem dupy bo mają niską samoocenę, coś w stylu: „Życie kopie nas po dupie po to, byśmy mieli ją coraz bardziej twardą na przyszłość.”, albo „Nie mam zamiaru spełniać czyichś oczekiwań, w życiu nie chodzi o to by sympatie zdobywać! i „Co mnie nie zabije to wzmocni.”

Zrozum. Kolejny hamburger cię nie wzmocni…ale, jedz jedz.

Żelowa maseczka podczas wyjmowania nad zlewem wpadła mi wprost w brudne gary- oto co się stało.

Previous Post
132. Autumn II
Next Post
134. Warsaw potato/ Vegan potato- Warszawa