15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

137. Autumn III

2 komentarze

Fajna ta jesień, ciepła, trochę deszczowa, ale i tak mi się podoba. Wciąż coś działam, krótko śpię, podnoszę ciężary. Popijam kawkę z mleczkiem sojowym waniliowym i czekoladowym z karobem, cynamomen, kardamonem. Mnóstwo czytam, jesienią zawsze jest na to czas. Książki, zaległe pozycje, blogi, czasopisma, w internetach- wciąż coś czytam.

Planuję powoli 2016 rok, będzie bardzo pracowity. Szukam prezentów dla rodziny pod choinkę, nie jestem chrześcijanką, ale dopóki jedzenie ze mną wigilijnej kolacji sprawia mojej mamie przyjemność, mogę to robić każdego dnia. A dodatkowo możliwość obdarowania wszystkich bliskich prezentami na maxa mnie jara.

Obcinam włosy wciąż krócej i krócej. Podróżuję po Polsce i robię więcej tatuaży. Cały czas, wciąż w nowym polskim mieście, testuję polskie hotele. Aż mnie kusi żeby zacząć robić przewodnik.

Jestem zakochana i spełniona w związku, nasza stabilizacja mi odpowiada. Oboje prowadzimy dość aktywny tryb życia, wspólny czas spędzając zazwyczaj na siłowni, a nie w domowych pieleszach. Dużo podróżujemy, najczęściej w weekendy, lubimy spędzać czas działając.

A zarazem trochę smutna ta jesień. Smutna z powodu sytuacji w Europie. Smuci mnie przebywanie wśród tych wszystkich ekspertów od islamizacji Europy, czerpiących wiedzę z źródeł informacji pokroju „wybór-narodu.pev.pl”, „wiocha.pl” czy „se.pl” i „wolna-polska.pl”. Żenuje mnie bezmózgowie znajomych, brak myślenia, łykanie bezmyślne dziennikarskiej papki, i spreparowanych informacji wziętych z kosmosu. Osłabia mnie brak tolerancji, nazizm, hasła o „polskiej gościnności trzymającej granice lepiej niż w niejednym europejskim państwie- zamknięte!„. Jak widzę u kolejnego znajomego na facebooku info o gwałtach na polkach przez napastników narodowości arabskiej, albo sławetny list „niemieckiej lekarki, pracującej w Budapeszcie”– tu zamiennie są wstawiane narodowości lekarki i miasta w których pracuje- od razu wypieprzam takie osoby ze znajomych, bo nie mam przyjemności znać się z kimś o IQ temperatury pokojowej. Głupota mnie boli, nie mogę jej strawić, nie chcę takich bodźców z zewnątrz.

Mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że trend braku tolerancji w wyżej wymienionej sytuacji, brak elementarnej wiedzy i łykanie papki dziennikarskiej dotyczy tylko niewykształconych osób z klasy robotniczej, ale to nieprawda. Po pierwsze dlatego, że sama nie uważam się za osobę wykształconą- wolałam robić karierę z jasno sprecyzowanym planem na siebie, niż kończyć siedemnaście fakultetów. A po drugie, bo to nieprawda. Ten brak tolerancji, ta agresja słowna, te obelgi, memy, palenie kukły żyda, doniesienia niewiadomego pochodzenia, to wszystko pochodzi od ludzi o niskim IQ, nie inaczej. I ja tych ludzi nie chcę znać.

Jedno z najlepszych haseł zasłyszanych do tej pory w ogólnowystępującej histerii: „Tolerancja też ma swoje granice.”

wood-bench-park-autumnnature-person-feet-legsforest-meadow-leaves-autumn1nature-branches-leaves-tree1

Previous Post
136. Blue sky. Niebieska stylówa.
Next Post
138. Dokąd zmierza ta muzyka.
  • Wykasowalam kilku glupkow fb z powodu ich hasel, tego co wklejają i jakimi są ludzmi. Na szczęście mozemy wybierac z kim chcemy utrzymywac kontakt, a z kim nie.

    • Emilia von Boska

      Chorość.