15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

142. Nie przemawiaj do mnie.

3 komentarze

Tak to już w życiu jest, że z im większą ilością osób mamy do czynienia codziennie, tym większą ilość teorii z kosmosu, idiotycznych powiedzeń, głupkowatych przesądów, dziwnych przekonań no i wreszcie błędów językowych musimy słyszeć. Ja to chyba jestem wyjątkową konserwą w tym temacie, bo błędy mnie rażą i od razu wyrabiam sobie o popełniającym je delikwencie zdanie. Właściwie codziennie gwałci moje uszy coś takiego jak:

#1. WZIĄŚĆ- o jezu to mnie strasznie gotuje, bo każdy chyba już milion razy słyszał o tym, w jaki sposób powinno się pisać i wymawiać to słowo. Pomimo oczywistej wręcz formy wciąż słyszę „wziąść” przynajmniej dwa razy dziennie, a wydawać by się mogło, że przebywam w towarzystwie inteligentnych osób. Wciąć i brać, a nie wziąść i braść- so simple.

#2. WŁANCZAĆ- kolejna forma nagminnie używana przez osoby mające problem z językiem polskim. Kiedy słyszę „włanczać” mam ochotę „wyłanczyć włancznikiem” tego przygłupa, który otworzył paszczę, żeby to wyartykułować.

#3. W CUDZYSŁOWIU- dana fraza jest w „cudzym słowie”, tak więc w cudzysłowie nie cudzysłowiu. Kiedyś na jakichś warsztatach pewna Pani coach wytłumaczyła to wszystkim tak wieśniacko, aż zapadło mi w pamięć do dziś- „mówimy w cudzysłowie nie w cudzysłowiu, bo mamy to w dupie, a nie w dupiu”-pozdrawiam Panią Igę.

#4. CO TAM PISZE- kiedy mamy do czynienia z czasopismem, książką, mailem etc. z czymś, co już dawno zostało napisane, a forma jest już dawno dokonana, poprawnie zadane pytanie brzmi: „Co jest tam napisane?”. No chyba, że ktoś właśnie siedzi, coś pisze i jeszcze nie skończył. Czy to takie trudne do ogarnięcia?

#5. POSZŁEM- ten błąd dotyczy mężczyzn i kiedy to słowo wypływa z ich ust już wiem z kim mam do czynienia- na lekcjach to Ty kolego nie uważałeś. W zasadzie nawet nie „kolego”, bo my się kolegować nie będziemy. Doszłem, poszłem, zeszłem, weszłem?- a to idź w pizdu i żebym Cię więcej nie widziała.

Jedno jest pewne- jeśli nagminnie zdarza Ci się popełniać dwa z tych pięciu błędów językowych- nie przemawiaj do mnie. Napisałam te przykłady z dużej litery, żeby raziły w oczy i zostały zapamiętane raz na zawsze. A cały tekst powstał, kiedy siedziałam na kawie w centrum handlowym, po prostu zwracając uwagę na to, co mówią otaczający mnie zewsząd ludzie, w każdym bądź razie dzięki temu mogłam pójść po najmniejszej linii oporu.

A czy Ty wiesz drogi czytelniku ile błędów popełniłam w tym tekście?

Previous Post
141. Machina Organika- Wrocław
Next Post
143. Vegański krupnik.