15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

167. Krótki poradnik o tatuowaniu.

5 komentarzy

O tatuowaniu ciała wiem co nieco, może dlatego, że większą jego część mam już pokrytą tuszem i nie zapowiada się, żebym miała ochotę przestać. Nie wiem w sumie jak to się dzieje, ale do tej pory tatuowały mnie same laseczki i każda z nich jest świetna, ale w zasadzie nie o tym ma być ten wpis.

Przez lata zdobienia ciała tatuażami nauczyłam się już w jaki sposób sprawić, żeby te kilka godzin w studio były jak najbardziej przyjemne i żeby nic Cię nie rozpraszało. Nie ma się co oszukiwać – robienie tatuażu boli. Gdyby nie to, pewnie połowa kuli ziemskiej chodziłaby wytatuowana od stóp do głów. Nie wiem jak mają inni, ale mnie każdy kolejny tatuaż boli bardziej, nie jest to jakiś ból nie do wytrzymania, bo jak widać nie przestaję mieć na to ochoty, ale najwyraźniej świadomość tego jak te kilka godzina w studiu będzie przebiegać wpływa na to, że im więcej wiem, tym bardziej boli. Dokładnie znam uczucie jakie wywoła na skórze określona maszynka, ile igieł lubię najbardziej i które miejsce na ciele jest ciężkie do wytrzymania przy tatuowaniu, choć zapewne u każdego wygląda to nieco inaczej.

Niemniej jednak jest kilka rzeczy, które można zrobić przed tatuowaniem, które poprawią komfort tatuowanego i tatuatora:

  • Dwa tygodnie przed zrobieniem tatuażu codziennie nawilżaj tatuowane miejsce tak żeby skóra była miękka i gładka, zaś 24 h przed tatuażem nie balsamuj i nie oliwkuj jej.
  • Przygotuj w domu artefakty potrzebne do gojenia. Jeśli Twój tatuator nie zakłada po dziabanku plastra Dermalize będą potrzebne: folia spożywcza, plasterki materiałowe, Bepanten lub EasyTattoo i płyn do higieny intymnej do przemywania tatuowanego miejsca. Anyway, rekomenduję gojenie świeżych dziarek pod Dermalizem, każdorazowo zostaje sto pro tuszu, sto pro dziarki w dziarce.
  • Przed robieniem tatuażu porządnie się wyśpij. Nie wiem jak Wy, ale ja niewyspana jestem dość mocno podkurwiona i wszelkie bólowe bodźce odczuwam zdecydowanie mocniej.
  •  Zaplanuj tatuowanie tak, żeby kolejnego dnia móc pozwolić sobie na chilling. Pognij w łóżku i pozwól organizmowi się w spokoju regenerować.
  •  Z doświadczenia wiem, że robienie tatuażu po całonocnym melanżu, podczas przeziębienia czy pierwszego dnia okresu to średnia opcja.
  •  Nie planuj również imprez czy spotkań po tatuowaniu, przy małych tatuażach ta opcja ma szansę się udać, ale przy dużych wzorach ja często mam temperaturę tuż po tatuowaniu i koniecznie muszę uwalić się spać na kilka godzin. Tatuowanie najzwyczajniej w świecie męczy.

tattoo-1166355_1280

  • Załóż, lub weź ze sobą na zmianę wygodne ciuchy, takie, w których łatwo będzie odsłonić tatuowane miejsce. Weź pod uwagę fakt, że w studiu często są inni klienci i inni tatuatoży więc warto zadbać o to, żeby nie siedzieć przy tych ludziach np. w stringach z gołą dupą, no chyba, że akurat tatuujesz pośladki.
  • Weź ze sobą lub zamów na określoną godzinę coś do jedzenia, tatuażu nie robi się pięć minut tylko kilka godzin więc na pewno zdążysz zgłodnieć. Pamiętaj również o tym, żeby najeść się przed tatuowaniem. Dodatkowo weź sobie coś do picia, ale niech to nie będzie 0,7 wódki.
  • Zapomnij o grzaniu hery czy kresce koksu, wyjątkowo tego dnia narkotyki odpadają. Tatuaże nie lubią podniesionego ciśnienia krwi. Tak jak wspominałam wódka też odpada- z tego samego względu.

guy-925008_1280

  • Nie rób tatuażu w czasie w którym wybierasz się na wakacje, bądź w lecie, jeśli może być narażony na działanie promieni słonecznych od samego początku. Opalanie świeżej dziarki zdecydowanie odpada.
  • W zasadzie każdy uczy inaczej, ale z autopsji wiem, że tatuaż trzeba porządnie wygoić. Dermalize noszę tydzień, do momentu aż mogę go zdjąć bez uczucia dyskomfortu. Kiedyś, kiedy świat jeszcze nie był tak wspaniały i nie było plastrów do gojenia, foliowałam tatuaże klasycznie przez min. 5 dni, myjąc tatuowane miejsce co 4h wodą z płynem do higieny intymnej i foliując ponownie co i Wam rekomenduję. Każdy wzrór pięknie mi siadł.

hipster-869222_1280

Nie ma nic fajniejszego niż obserwowanie jak Wasze ciało zamienia się w małe dzieło sztuki, dokładnie takie jak sobie wymyślicie. Tatuowanie to sztuka, dlatego rozważnie dobierzcie artystę, no i wzór ofkorz. Pamiętajcie, że jak zrobicie jeden, za chwilę zapragniecie mieć następny i fajnie jak to wszystko będzie gdzieś tam ze sobą grać.

A poza tym?

A poza tym dziabolcie się jeśli czujecie, że chcecie. Nie ma co przedłużać do momentu późnej starości, w końcu Wam się odechce, a na starość poczucie, że nie spróbowaliście w życiu wszystkiego, może zniszczyć- coś o tym wiem, swoje lata mam.

Previous Post
166. Jeżynowe śniadaniowe smoothie.
Next Post
168. Winter.
  • u kogo w wawie się tatuowałaś?

    • Emilia von Boska

      W Waie u nikogo jeszcze 😀

  • Kasia Sobala

    29.05 robię pszczołe! <3

    • Emilia von Boska

      Bosko, poka wzór !

      • Kasia Sobala

        jeszcze nie mam, będzie bzyczała obok jabłuszka <3 a robi mistrz Wojtak <3