15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

192. Słoiki śniadaniowe.

0 Comment

Ostatnio znowu mam zajawkę na gotowanie do pracy, to przychodzi falami, kiedy zajawka mija zaczynam cisnąć w dietę pudełkową. Ale aktualna ma się dobrze i codziennie rano znajduję pół godziny na przygotowanie paszy zanim wyjdę z domu. W ten sposób dużo łatwiej kontrolować mi zjadane kalorie jak i jakość produktów, które mam okazję spożywać, bo z kupionymi gotowymi paszami bywa różnie, raz są ok, a raz nie są ok. Problem w tym, że nawet jak są bardzo w porządku, to ja nie lubię monotonii i czuję się w obowiązku częstych zmian jeśli chodzi o dostawców. Mój wewnętrzny imperator, oj imperatyw nakazuje mi zmieniać diety tak często, jak często słowo „retard” opuszcza moje usta, czyli często.

Wracając do śniadań w pracy, ostatnimi czasy króluje owsianka i zapewne nie jest to dla Was żadne zaskoczenie, bo owsiankę żrę mega często. Tym razem jednak zabieram ją do torebki w widocznych powyżej słoikach, fajne co?

A robimy to tak:

  • wieczorem podczas chillingu wstawiamy 5 dużych łyżek płatków owsianych do powolnego gotowania na wodzie, uprzednio dodając do niej szczyptę soli i szczyptę brązowego cukru. Od czasu do czasu mieszamy, żeby nie przywarło. Ulubiony serial (u mnie na tapecie Sex w wielkim mieście) i 20 minutowe gotowanie owsianki na wodzie i małym ogniu. Po wszystkim zostawiamy ją do rana, myjemy zęby i idziemy spać.
  • rano zaś zalewamy całość ulubionym mlekiem, około 0,5 szklanki i zagotowujemy ponownie. Po zagotowaniu dodaję do owsa 0,5 rozgniecionego banana (lubię słodką, a nie lubię cukru) i wpakowuję ja do słoików wraz z dodatkami.
  • 1 łyżka owsianki, garść chia, kolejna łyżka owsianki, garść rodzynek, dwie łyżki owsianki, orzechy brazylijskie, owsianka, łyżeczka kakao, owies itd. To na co tylko macie ochotę. Po czym zamykamy słoik, wrzucamy go do torebki i biegniemy zdobywać świat. Proste c’nie?
Previous Post
191. Bo wszyscy chcemy zdrowo jeść, zdrowo czyli jak?
Next Post
193. Ludzie. Don’t.