15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

193. Ludzie. Don’t.

1 Comment

Once upon a time, za górami, za rzekami, za siedmioma milami, mieszkała sobie Emilia, która zapragnęła mieć pierwszy tatuaż. Emilia nie specjalnie wiedziała jaki pragnie mieć wzór. Chciała coś kobiecego, a zarazem ciekawego. Pech chciał, że trafiła do studia mało rozgarniętego tatuatora, który nie był  stanie wyperswadować z głowy jej głupkowatego wyboru, i w ten oto cudowny sposób powstał KWIAT WANILII W TRIBALU. Dziękuję, dobranoc.

Po dwóch latach przyszła dobra wróżka i pokazała Emilii pierwsze etniczne tatuaże, tak powstały bransolety na przedramieniu, tatuaż na łydce i duży black work na plecach, który zakrył pierwszego buraka a’la wanilię na plecach Emilii. I żyła długo i szczęśliwie. A jeśli nie chcecie drogie dzieci powielać jej błędów i potraficie nawet czegoś się z nich nauczyć nie tatuujcie sobie poniższych dramatycznych strzałów, bo taki tatuaż to retard.

  1. Znaczek nieskończoności.
  2. Piórka, ptaki, skrzydła.
  3. Motyle.
  4. Współrzędne geograficzne.
  5. Łapacz snów.
  6. Japońskie litery.
  7. Dmuchawce.
  8. Kokardki.
  9. Gwiazdki.

Te wzory, to żenada. Nosi je już właściwie każdy. I jeśli nie masz pomysłu na to jak chciałbyś żeby wyglądało twoje ciało, to już lepiej nie rób tatuażu wcale.

Oczywiście można sprawić żeby powyższe wzory wyglądały fajnie, ale musiałby to zrobić ktoś kto naprawdę dobrze tatuuje. Gdzieś przed oczami mignął mi tatuaż gościa który zrobił sobie kolaż ww zasadzie z całego tu zawartego pochodu żeny właśnie trochę ironicznie. Swoją drogą trzeba mieć dużo dystansu, żeby sobie coś takiego wydziabać. Łapacz snów ze znakiem nieskończoności, piórkami, wylatującymi z nich ptakami, dmuchawcami i napisem. Niezłe combo. Można? Można.

Ostatnio w osiedlowym sklepie zaczepiła mnie ekspedientka:

– „Mam takie pytanie, bo Pani ma tak dużo tych tatuaży, no i ja bym się chciała spytać…”(typ blond tipsiary z brokatowym napisem Michael Kors na koszulce)

Kończę za nią zdanie: „Chciałaby Pani spytać gdzie robię tatuaże? A co konkretnie by Pani chciała?”- to jest w zasadzie kluczowe pytanie, bo każdy dobry tatuator dziabie we własnej określonej stylówie i trzeba tak dobrać wzór do tatuatora, żeby wpisywał się w jego klimat. Dzięki temu będzie czuł temat i wytatuuje to najlepiej na świecie.

– „No sama nie wiem, może stadko motyli….”- dokończyła Pani ekspedientka. Miała rację, stadko motyli idealnie do niej pasowało. Niestety nie znam nikogo, kto dziabie takie rzeczy. I w zasadzie nie chcę znać. Pewnie jakiś janusz tatuażu zaczynający u siebie na chacie wytatuuje jej to co tylko będzie chciała, ale nie żaden szanujący się artysta.

W zasadzie dobrzy tatuatorzy nie chcą dziabać takich buł. Aktualnie tatuaż stał się małym dziełem sztuki i tak jak nikt nie poszedłby do Matejki z prośbą żeby zaczął malować w kubiźmie, tak też nikt nie powinien iść do np. blackwork’owca, żeby dziabnął od niechcenia „stadko motyli”. To się ze sobą gryzie i czas, żeby wszyscy to zrozumieli.

I pamiętaj, zrobisz pierwszy tatuaż, zechcesz mieć kolejny. Tak to już jest, kiedy nudne ciało zaczyna wyglądać tak jak sobie wyobrażamy, zgodnie z naszym poczuciem estetyki to sprawa jest sto pro rozwojowa i wciągająca. Ja mam już plan na całe ciało, i tak jak kiedyś nie wyobrażałam sobie tatuażu na szyi czy dłoniach, tak teraz kiedy już wszystkie miejsca na ciele mam na coś zaklepane, zaczynam o tym powoli myśleć. Ale wszystko w swoim czasie.

Ostatnio znalazłam na Instagramie profil tej laski i jara mnie sposób w jaki jest wydziabana. Tatuaże na tatuażach, ona definitywnie ma już mało miejsca na to żeby poszaleć. Ważne jednak, żeby pamiętała o tym, że zawsze może strzelić to wszystko na czarno 😉

Previous Post
192. Słoiki śniadaniowe.
Next Post
194. Truskawkowe smoothie.
  • Kasia Sobala

    oj tam, pierwsze zrobiłam piórko, i je uwielbiam! teraz mam już bardziej precyzyjny plan, ale musiałam zacząć od czegos delikatnego, zawsze to lepsze niż stado motyli albo gwiazdek 😛