15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

221. Vegańska tarta Oreo.

2 komentarze

To jeden z tych przepisów, który jest tak prosty, że wstyd go wrzucać, a z drugiej strony ciasto jest tak pyszne, że koniecznie trzeba się tym przepisem podzielić z innymi. Pierwszy raz zobaczyłam tę tartę na jakimś portalu dla wszystkojadów i zmodyfikowałam odpowiednio składniki tak, żeby wegańskie podniebienie też mogło się nim nacieszyć. A cieszyć się tym ciachem można długo. Jest tak ciężko- czekoladowe, że sama jadłabym je miesiąc. Kuba poradził sobie w jeden wieczór- podziwiam. Po takiej ilości czekolady ja osobiście dostałabym śpiączki, ale mój szanowny małżon spałaszował bez mrugniecia okiem i zagryzł pizzą.

SKŁADNIKI:

  • 2 duże paczki Oreo (w jednej powinny być 4 opakowania ciasteczek o łącznej wadze 176g)
  • 50 g oleju kokosowego
  • 2 gorzkie czekolady
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • opcjonalnie coś do dekoracji

DODATKOWO POTRZEBNE:

  • blender
  • foremka na tartę (ja użyłam silikonowej keksówki, dzięki czemu łatwo było wyjąć zamrożone ciasto i pokroić w trójkąty)

WYKONANIE:

Wyjmujemy 2 pojedyncze opakowania ciasteczek i odkładamy je do dekoracji.

Resztę Oreo mielimy drobno w kielichu blendera. Kiedy uzyskamy z nich mąkę dodajemy 50g rozpuszczonego oleju kokosowego i znowu mielimy aż do uzyskania jednolitej masy. Tak otrzymanym „ciastem” wykładamy ciasno foremkę dociskając dłonią, dodatkowo jesli Wam się uda możecie stworzyć ranty, tak jak w oryginalnych tartach, jeśli nie, nie przejmujcie się, wystarczy sam spód, nie wpłynie to na smak ciasta 🙂

Tak przygotowaną foremkę wkładamy na jakiś czas do zamrażarki. Szczerze mówiąc byłam przygotowana na całonocne mrożenie spodu, tymczasem był gotowy już pół godziny od włożenia do mrożenia.

Po tym czasie przygotowujemy masę czekoladową. W kąpieli wodnej rozpuszczamy dwie gorzkie czekolady i stałą część z mleczka kokosowego. Voila!

Nie dosładzałam tego w żaden sposób, ani niczego nie dodawałam do masy. Tak przygotowaną mieszankę wylewamy na zamrożony wcześniej spód z Oreo i oleju kokosowego. Dekorujemy całość pokruszonymi ciasteczkami Oreo i ponownie mrozimy- 2h w zupełności wystarczą.

HINT: Przed podaniem radzę potrzymać ciasto około godziny w lodówce w celu delikatnego rozmrożenia.

Pyszka!

15007784_10209977680191890_1380113930_o

Previous Post
220. Pieczona dynia.
  • xajka blog

    Kozak! Mój wewnętrzy grubas (zewnętrzny zresztą też) pochłaniałby to z szerokim uśmiechem na pulchnej twarzy, ale od paru miesięcy nie tykam słodyczy i nie mam zamiaru się łamać. Może zrobię cheat day i wpieprzę kawałek w sylwestra.

    • Emilia von Boska

      Powiem Ci, ze po jednym kawałku miałam dość.
      Ojezu zazdroszczę samozaparcia. Też chcę rzucić słodycze! 😀