15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

78. Spaghetti aglio di olio- stworzone dla Twojego wewnętrznego grubasa.

8 komentarzy

pot-544071_1280

Jesteś fit bitch, trenerką personalną, skinny ciało, płaski brzuch i dupka w orzeszek?

Jesteś puchatym pampuchem, nalane boczki, pośladki jak z waty cukrowej, lubisz gotować i jeść ?

Jesteś podstarzałym tatuśkiem, przyciasna koszula opinająca galaretowate ciałko?

Jesteś sekretarą w kancelarii adwokackiej, wysuszony szkielet, nóżki jak patyczki, rachityczny patyczak?

Nieważne kim jesteś i tak nakarmiłabym- Ciebie i Ciebie i Ciebie też, nakarmiłabym wszystkich spaghetti aglio di olio, jeśli obiecalibyście, że po zjedzeniu ruszycie zad pobiegać. Bo jeśli nie, natychmiast przestańcie czytać ten wpis i absolutnie nie róbcie tego w domu. Przepis jest banalny, składników niewiele, a z wykonem poradzi sobie nawet taki niedorozwój, który podczas robienia herbaty wylewa sobie wrzątek na twarz. My z Jakubem wczoraj zgrzeszyliśmy strasznie, moralniaka mam do dziś, a przez ilość zjedzonych węgli miałam w nocy halucynację.

Tak więc będą potrzebne:

  • makaron spaghetti
  • słoik suszonych pomidorów w oliwie
  • czosnek
  • świeża chilli bądź jej płatki
  • opcjonalnie płatki drożdżowe, zamiennie tarty parmezan

Niektórzy posypują gotowe danie pokrojoną natką pietruszki, ja pomijam, bo ma bardzo dominujący smak i psuje mi resztę.

spaghetti-507764_1280

Wstawiam wodę w dużym garnku, wsypuję dwie łyżeczki soli i gotuję powoli makaron, po czym pięć dużych ząbków czosnku kroję na pergaminowe płatki i smażę powoli na dużej (ilość musi być duża, gdyż jak sama nazwa wskazuje oliwa tu jest głównym nośnikiem smaku) ilości oliwy z suszonych pomidorów, razem z połową pokrojonej na mega drobne paseczki papryczki chilli, w międzyczasie krojąc pomidory na mniejsze kawałki. Kiedy czosnek sie lekko zarumieni i straci swój ziemisty zapach wrzucam do niego pokrojone pomidory i smażę jeszcze kilka minut żeby się zarumieniły. Do całości dorzucam odcedzony makaron, mieszam i smażę jeszcze kilka minut po czym nakładam na talerze i posypuję płatkami drożdżowymi (u osób jedzących nabiał może to być parmezan).

Voila ! Można grzeszyć.

Previous Post
77. A Ty masz już swojego wirusa?
Next Post
79. Zrób to w swoim domu, albo czyimś…
  • Nemesis Nave

    Kurde, tak brakuje mi sera, ale do tych płatków nie mogę się na razie przekonać mentalnie.

    • Kasia Sobala

      możesz użyc Violife 😉 albo zamówić gdzieś wegański parmezan, mocno śmierdzący 😉

      • Nemesis Nave

        Dzięki!

  • osz tak, uwielbiam!
    no i jeszcze najlepsze wloskie makarony, ktore mozna w wawie dostac w piccolo italia.

  • dodalam komentarz!!!!

    • Emilia von Boska

      😀 !!

  • ha!

  • Emilia von Boska

    Właśnie wiem! 😀 Przepraszam za przepis, wyćwicze to razem z Wami.