15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

97. Kilka słów o okularach przeciwsłonecznych.

1 Comment

Lato trwa w najlepsze, a mnie za każdym razem zadziwia głupota co poniektórych ludzi z ochotą zapieprzających w okularach z targu za 19,90 zł. I nie wynika to z mojego snobistycznego podejścia (choć mogłoby), raczej z poważnej rozterki o stan ich oczu. I zdziwienia głupotą. Tak, jednak ze zdziwienia bardziej.

Jeśli chodzi o okulary przeciwsłoneczne zasada jest jedna- nie ma co oszczędzać. Należy sobie raczej przypomnieć do czego one służą. Ano mili Państwo okulary przeciwsłoneczne służą do ochrony gałki ocznej przed szkodliwym promieniowaniem UV, a dopiero ich drugie zastosowanie to element dodatkowy do całego outfit’u. Tak więc jeśli macie sobie wybrać pomiędzy noszeniem tanich okularów z sieciówki, a nie noszeniem okularów at all, zdecydowanie zdrowsze będzie dla was to drugie. Już tłumaczę dlaczego. W dużym telegraficznym skrócie wygląda to tak, że przyciemnione szkła w gównianych okularach z Tajwanu powodują, że źrenica naszego oka rozszerza się, żebyśmy lepiej widzieli. Tymczasem szkła w okularach powinny chronić ją w tym czasie swoim filtrem UV przed promieniowaniem. Jego brak w bazarowych tandetnych plastikach za 19,90 zł sprawia, że promienie napeprzają w rozszerzoną źrenicę z cała mocą, co w konsekwencji może doprowadzić do pogorszenia wzroku, i to akurat mały pikuś, który zapewne wielu z Was ma serdecznie w dupie. Ale również do czerniaka czy zaćmy, i to już jest mniej przyjemna opcja. Więc co jak co człowieku, ale oczy to Ty szanuj.

Na ostatnich zakupach, kiedy Pani w sieciówce zaproponowała mi zakup takowych w porę opamiętałam się, żeby nie wykrzyczeć jej w ryj, że jest głupią pizdą i, że takich okularów się nie nosi. Może jestem na to nieco mocno wyczulona. Może…

Moje typy okularowe w tych i poprzednich latach ograniczają się do pozycji bardzo klasycznych, które można nosić i do pracy i na co dzień. Lubię minimalizm i prostotę, więc w tym kierunku podążają moje modowe wybory. Na pierwszy ogień oczywiście firma Ray Ban i nieśmiertelne Wayfarer’y. Czarne, proste, idealne, i do garnituru i do bawełnianych szortów. Można spokojnie pokusić się o stwierdzenie, że pasują właściwie do wszystkiego.

sunglasses-692517_640

Po pierwszych zakupionych Wayfarerach zakochałam się w marce, która robi okulary tak idealnie pasujące do mojego przaśnego pyska wioskowej księżniczki i zakupiłam kolejny model o wdzięcznie brzmiącej nazwie Round Metal. Noszę je kiedy chcę mieć look ździrowatej pizdy w pracy, i punka z post apokaliptycznego świata poza pracą. W sumie wyglądam w nich trochę jak Lara Croft z Tomb Ridera kiedy zaplotę warkocz. Nie powiem, żeby je jakoś szczególnie kochała, bo jedną z niewielu rzeczy, które wkurwiają mnie w okularach przeciwsłonecznych poza brakiem filtru UV są wystające noski, które zaplątują się we włosy, i ten model takie właśnie noski ma.

image3xxl

www.asos.com

Podobnie jak mój kolejny wybór ze stajni Ray Bana czyli Clubmastery. Musiałam je mieć, ale średnio pasują mi do twarzy i nie są tak uniwersalne jak Wayfarer’y. No ale co poradzić jak się baba uprze.

sunglasses-802001_1280

Kolejne klasyczki klasyki czyli Ray Ban Aviator, był to mój ostatni zakup i nie wiem czy nie ostatni w życiu, bo w Aviator’ach na ostatnich wakacjach wypadło mi szkiełko i wściekła wypieprzyłam je do śmietnika.

Zagotowało mnie to do białości i po powrocie w rodzinne strony przypomniałam sobie, że w filmie „Szakal” Bruce Willis nosił okulary w przezroczystych oprawkach. Rozpoczęłam poszukiwania, które dość szybko zwieńczyłam sukcesem trafiając na model Sheldrake z firmy Oliver Peoples.

8701_2

www.optique-exclusive.pl

Jedno jest pewne, zostanę przy firmie na dłużej. Wiedziałam, że tak będzie kiedy dostałam okulary w ręce. Idealnie wykonane, wyważone, cięższe, perfekcyjnie pasujące do mojej suczej twarzy. Model chyba jest męski, ale mało mnie to interesuje. Używam męskich perfum to i okulary mogę mieć męskie.

Zdecydowanie polecam !

Previous Post
96. Żar tropików i mrożone winogrona.
Next Post
98. Najszybsze lody w mieście, bananowe icecream.
  • Nie noszę okularów wcale. Mam ze dwie pary – wlasnie Ray Bany i Chanele, ale zapominam o nich. Zawsze.