15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

105. Five o’ clock! Czas na bawarkę.

1 Comment

chinese-tea-734224_1280

Zupełnie o niej zapomniałam, a przecież to taki wdzięczny napój. Zapomniałam chyba przez to, że przez długi czas nie mogłam znaleźć odpowiedniego mleka do esencjonalnej czarnej herbaty. Każde mleko roślinne wydawało mi się za mało gęste do zrobienia bawarki. Ale wreszcie znalazłam odpowiednie i mogę wrócić do popijania angielskiej herbatki, która choć wydaje się angielska, wcale angielska nie jest.

Do zrobienia porządnej bawarki potrzebna jest porządna liściasta, czarna herbata. Nie jakieś gówno z torebki typu „Minutka”. Minutki to ja wrogom nie podaję. Nic mnie bardziej nie odstręcza od picia herbaty niż widok jakiegoś zmielonego chłamu w torebce. Odpadom po robieniu prawdziwej herbaty zamkniętym w „torebkach piramidkach”, „okrągłych torebkach” czy klasycznych kwadratowych mówię stanowcze nie.

Podobno gdzieś tam są na świecie ludzie, którzy piją bawarkę na bazie herbat owocowych, czy earl grey. Podobno są tacy, którzy dodają 1/5 mleka. Podobno są również tacy, którzy jej nie lubią i na myśl o herbacie z mlekiem zbiera ich na odruch wymiotny. Podobno jednorożce istnieją, tak słyszałam, ale ile w tym prawdy- ciężko powiedzieć.

Tak więc 2/3 porządnej esencji herbacianej i 1/3 mleka, wszystkożerni mogą dodać mleko z tych umęczonych krowich wymion, weganom polecam mleczko Pro soya w szklanej buteleczce- robi robotę i najbardziej pasuje do Pani Bawarkowskiej.

Enjoy !

Previous Post
104. Niełatwo być Królową Balu, czyli jak nosić idealny manicure.
Next Post
106. Absolutely charming- Shinji Nakaba.