15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

56. Bali cafe & Dim Sum House- Galeria Mokotów Warszawa.

2 komentarze

Miałam nadzieję, że nazwa ma jakieś fajne przełożenie na polski, ale raczej nic z tego.

Nigdy nie weszłabym do restauracji gdyby nie mój samiec, który kolejny raz mnie zaskoczył doborem miejsca na brunch. Nie weszłabym po pierwsze dlatego, że restauracja znajduje się w Galerii Mokotów, a ja unikam jak ognia piętra z „Aleją smaków”, które kojarzy mi się z rozwrzeszczanymi bachorami wpieprzającymi McShit i ich wkurwionymi rodzicami, którzy wydali jak zwykle za dużo hajsu na weekendowe zakupy. Poza tym widok tłuszczy jedzącej w takich miejscach przyprawia mnie o stawanie Soylentu w przełyku. Dlatego wczoraj do nich wszystkich dołączyłam. Lubię odbijać się czkawką.

W Bali Cafe święty spokój, miejsce fajnie zaaranżowane, poza tym podjarałam się, że można wegańsko zjeść w centrum handlowym. W karcie nie tylko wegańskie dania, ale również wegańskie desery i kawa na mleku sojowym. Tak niewiele trzeba żeby sprostać wegańskim wymaganiom w większości kawiarni- wystarczy w lodówce karton mleka sojowego i target klientów się zwiększy. So simple.

Wzięliśmy 2 duże zestawy. Ja zestaw Shangri La, a w nim pierożki chive ze szczypiorkiem czosnkowym, grzybami shitake, płatkami sojowymi, kapustą Bok Choy, bambusem i 5 warzywami z imbirem i olejkiem sezamowym, całość podana na parowanych warzywach.

11225477_10205979027188064_1859223639_n

Chłopisko zaś zestaw Eden, czyli pierożki Chive ze szczypiorkiem czosnkowym, Shanghai z warzywami Bok Choy i grzybami shitake, płatkami sojowymi, Panda z bambusem i 5 warzywami z imbirem i olejkiem sezamowym, oraz pampuch nadziewany wodorostami i grzybami mun na parowanych warzywach.

Ja nie dałam rady zjeść wszystkiego, ale ostatnio skubię jak niedorozwinięty wróbel z wodogłowiem, więc może normalna kobieta dałaby radę.

11267154_10205979027708077_1710428615_n

Do czego mogłabym się przyjebać?

Stolik był brudny a na szklanym blacie to widać as hell.

Poza tym jedzenie bardzo poprawne, obsługa dobrze wyszkolona, przyjemna. Nie twierdzę ofkorz, że jedzenie w Cafe Bali urywa dupę, ale na tle całego shitu, który serwują w Aleji Smaków zdecydowanie się wyróżnia. Dlatego polecam, w przerwie pomiędzy zakupami. Jest pysznie, zdrowo i fit.

Adres: Poziom +2, Galeria Mokotów, Wołoska 12, 02-675 Warszawa

Previous Post
55. Tapenada z oliwek.
Next Post
57. Jak oswoić tofu.
  • Podobnie jak Ty droga Autorko nie pojawiam się zbyt często w jedzeniowych zakątkach galerii handlowych, a jeśli już to z bachorem na loda.
    Takich pierożków nie jadłam natomiast nigdy. NIGDY.

    • Bardzo delikatne ciasto, vegańskie nadzienie. Zdecydowanie polecam.