15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

46. Typowy polski niedzielny obiad.

0 Comment

W związku z mega długim weekendem majowym, który przeleżałam cały do góry dupą, czas na nowy przepis do zakładki GARY – jakoś trzeba nadrobić stracone kalorie spalone na nic nie robieniu.

Dziś typowo polski obiad. Polski jak schabowy z tłuczonymi ziemniakami, jak mielone, jak kapusta zasmażana, jak barszcz, żur i cała reszta tego gówna, które wpierdala 90% społeczeństwa, z wielkim zaskoczeniem odkrywając u siebie miażdżycę, cukrzycę, nowotwory i choroby serca, nie łacząc w żaden sposób sposobu odżywiania ze zdrowiem. Kurwa, serio?!

Dziś na królewskim stole tofu zapiekane w marynacie z sosu teriyaki, czosnku i soku z limonki z kaszą jęczmienną, brokuły z wody i potrawka z cukinii na mleku kokosowym, a na deser ciasto bananowe z suszonymi figami i orzechami.

A robimy to tak:

Marynujemy tofu, będą potrzebne (na obiad dla czterech osób, bo goszczę dziś ukochaną rodzicielkę)

  • 3 kostki tofu (najlepiej z firmy Polsoja 180g kostki)
  • sos teryiaki lub ciemny sojowy- 5 dużych łyżek
  • sok z połowy limonki lub cytryny
  • 3 łyżeczki brązowego cukru
  • pół poszatkowanej drobno papryczki chilli lub łyżeczka sosu Sriracha, ewentualnie coś pikantnego do wykończenia, może być pieprz cayenne
  • 3 ząbki czosnku, roztarte lub drobno posiekane
  • 3 cm kawałek imbiru starty na tarce

Wszystko poza tofu mieszamy w misce, robiąc z tego marynatę. Samo tofu odsączamy z zalewy, kroimy na mniejsze kawałki, i wrzucamy do woreczka, do którego wlewamy marynatę. Zawiązujemy go, potrząsamy w powietrzu w dłoniach jak wkurwiającym noworodkiem, tak żeby marynata pokryła kawałki tofu i całość wkładamy na godzinę do lodówki.

W tym czasie robimy potrawkę z cukinii, będą nam potrzebne:

  • 3 młode cukinie
  • cebula
  • mleko kokosowe
  • 4 duże łyżki ciemnego sosu sojowego
  • olej kokosowy do smażenia (nie tuczy grubych dup)

Kroimy drobno cebulę i smażymy na oleju kokosowym aż się zarumieni, po czym wrzucamy pokrojoną w kostkę cukinię i smażymy aż zmięknie. Dolewamy 100 ml mleka kokosowego i 4 łyżki sosu sojowego, po czym redukujemy przez 10 minut na małym ogniu.

Wyjmujemy tofu z lodówki, nagrzewamy piekarnik do 200 stopni Celcjusza, układamy je na folii aluminiowej i pieczemy przez 25 minut. W międzyczasie gotujemy brokuły w lekko osolonej wodzie i kaszę wg przepisu na opakowaniu.

Całość wygląda jak poniżej, i smakuje, że „ojapierdole”.

A na deser ciasto z przepisu zamieszczonego TU, dziś robiłam bez odżywki białkowej, za to z suszonymi figami i orzechami. Sto pro obleśnej, kulinarnej rozpusty…

11208840_10205896828693153_1404957597_n

…co i Wam polecam w ten piękny, słoneczny dzień. Nie zapomnijcie o doborowym towarzystwie – ja gotuję i jadam tylko w najlepszym.

Enjoy!

Previous Post
45. Nie rób tego jeśli szukasz pracy.
Next Post
47. Facebookowi faszyści.