15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

45. Nie rób tego jeśli szukasz pracy.

1 Comment

Jako Koordynator, Kierownik, Dyrektor zarządzający i Prezes zarządu, w całym swoim życiu zrekrutowałam setki, jeśli nie tysiące osób. Wraz z rozpędem kariery, rekrutacji przeprowadzałam coraz mniej. Ale największych głąbów, z którymi miałam okazję rozmawiać, pamiętam do dziś.

Zacznę od samego CV, bo to pierwsza rzecz z jaką rekruter ma do czynienia, i na Boga, świadczy o Was niezaprzeczalnie.

Skąd przychodzi Wam do głowy pomysł, żeby w CV umieścić selfie uśmiechnietej mordki z imprezy nie mam pojecia, ale to zdarza się nagmiennie, zwłaszcza u pokolenia powyżej roku 90. Kurwa, don’t. Cóż za idiotyczny pomysł, nikogo nie obchodzi jak spędzasz wolny czas. W mojej pamięci niezmiennie króluje laska, która zamieściła zdjęcie z wesela, w objęciach dwóch Panów. Nawet ja czasem nie wiem jak coś skomentować.

Daruj sobie w CV maile kontaktowe pt. kFFiatuszszek@amorek.pl, blondi69@interia.pl, czy misiaczek@buziaczek.pl, poświęć trzy minuty i załóż normalnego maila dla normalnych ludzi, albo od razu usiądź na kasie w Biedronce, i nie męcz dupy wysyłając CV na poważne stanowiska. Jeśli chcesz być normalnie traktowany i szanujesz rozmówcę, niech mail będzie Twoim imieniem i nazwiskiem. I nie, nie na domenie kutasik.pl

Możesz nie być mistrzem Worda, ale to CV musi jakoś wyglądać. Pomieszane fonty, rozjechane wersy, ogólny rozpierdol, czy oczojebne kolorki powodują, że od razu mam ochotę wyrzucić CV do kosza. Moi koledzy z pracy tak robią, ja staram się spotkać z każdą osobą i nie podejmować decyzji na podstawie pierwszego wrażenia z świstka papieru, choć zazwyczaj jednak okazuje się, że straciłam swój cenny czas. A czas to pieniądz, i nie jestem zbyt miła dla rozmówcy, przez który go trace.

Treść- do dziś pamiętam laskę, która zamieściła w doświadczeniu pracę w kiosku Ruchu, przy czym nabyte umiejętności to opisywanie tekturowych etykietek odpowiednimi nazwami produktów. WTF?! Odkryła nieodkryte, posiadła tajemne umiejętności. Od razu kwalifikowała się do odstrzału, bo jeśli nauczyła sie TO robić, to obsługa komputera mogłą spowodować, że wybuchnie jej łeb, a ja nie lubię być obryzgana krwią i kośćmi czaszki jakiegoś tłumoka. No, nie lubię.

Dodatkowo w treści CV w doświadczeniu zawodowym, umieść te, które jest przydatne do pracy do której aplikujesz, a nie wszystko co tylko przyjdzie Ci do głowy. Jeśli Twoje CV będzie miało dziesięć stron opisujących drobnym drukiem doświadczenie i wykonywane obowiązki nikomu nie będziec chciało się tego czytać i porządnie przemagluje Cię z tej wiedzy na rozmowie. Pamiętaj, że oddzielić informacje pomiędzy CV, a list motywacyjny, a nie tworzyć epopeję.

Błędy ortograficzne i stylistyczne skreślają Cie na starcie, no chyba, że aplikujesz do burdelu albo na łopatę, wtedy język polski nie jest Ci specjalnie potrzebny, bo zarobisz kasę innym narządem niż mózg, więc nie przejmuj się.

No i nawet nie myśl o załączaniu jakichś swoich mądrych przemyśleń, bo to nie list otwarty:

„Moja konstrukcja psychiczna sprawia, że potrafię z powodzeniem wykonywać powierzone zadania w warunkach stresu i presji.”

„Moje wady: nie znoszę niechlujstwa, kłamstwa, zbytnia spostrzegawczość.”

„Jestem dyspozycyjna w stosunku do pracy na zmiany w ilości godzin nieograniczonych.”

„W 1991 roku ożeniłem się i założyłem rodzinę, gdzie mam dwie córki.”

No i gdzie, gdzie te córki !?!

Previous Post
44. Jeśli zechcesz odejść, odejdź.
Next Post
46. Typowy polski niedzielny obiad.