15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

77. A Ty masz już swojego wirusa?

0 Comment

Często pytam ludzi o wiele dziwnych rzeczy.

Często pytam ludzi czy badali się kiedyś na hiv.

Często pytają mnie zwrotnie, czy nie jestem przypadkiem pojebana, że oni sypiają z czystymi laskami ew. czystymi chłopami, z dobrych domów, z dobrych środowisk. Z czystymi kurwa Emilia, rozumiesz!?

Kurwa, no nie rozumiem.

Przyjrzyjmy się na chwilę statystykom. Statystyczna kobieta ma w życiu 4 partnerów seksualnych, statystyczny mężczyzna 11 partnerek. Od razu liczę sobie w głowie, że mój partner spał z 11 kobietami, każda z nich miała 4 facetów, z których każdy z nich miał około 11 partnerek itd itd itd. Liczby porażają, a ryzyko zakażenia wciąż rośnie.

Testy na HIV są dla patologii, która nie wie z kim sypia- powiesz. Czy biorąc pod uwagę, że twój partner miał teoretycznie minimum 44 partnerów, czy Ty aby na pewno znasz każdego z nich? A ich partnerów? A partnerów ich partnerów? A partnerów partnerów ich partnerów, z których przynajmniej kilku wymieniało płyny z Twoim samcem bądź samicą? I co? Wszyscy wydają się „czyści”?

Nie nie, nie ma się czego bać, przecież trudno zarazić się HIV’em. Przecież wiesz z kim sypiasz, przecież używasz kondomów, przecież sypiasz tylko ze swoją laską, która wcześniej była dziewicą i nie spała z nikim innym. I nie, nie ma żadnych szans, że kiedykolwiek Cie zdradziła. I nigdy nie miała żadnych innych kontaktów seksualnych. A to przepraszam. A to proszę mi wybaczyć. Czy to samo możesz powiedzieć o szeregu innych lasek z którymi sypiałeś wcześniej?

Niedawno na pewne forum internetowe wrzuciłam post o strachu przed HIV’em- takie fora to skarbnica inspiracji.

Zdziwiła zwłaszcza agresja mężczyzn, pewnie podszyta wewnętrzną obawą i strachem, a jednak silna i uderzająca (zachowano oryginalną pisownię):

„w życiu bym nie przeleciał kobiety, która każe mi iść się badać na hiv przed… i to po krótkiej znajomości… nie….kazał bym jej iść do psychoginekologa wyznania mojżeszowego”

„gdyby mi panienka wyjechala o testy zanim pojdzie sie do lozka to poprostu bym zrezygnowal z takiej panny. wolal bym udusic sobie recznie kurczaka niz miec w glowie podczas seksu te testy. to jest taki turn off. nawet wiekszy niz panna z dziarami (co jest moim zdaniem obrzydliwe).”– pisze drugi Pan.

A Panie mówią, że nie chodzą z pierwszym lepszym do wyra. One chodzą do wyra kiedy są zakochane i kochane- tylko kurwa, oczom nie wierzę, co to zmienia?!

Mnie to przeraża. Przeraża mnie ta niechęć przed testami, zupełnie irracjonalna. Przeraża mnie, że dwóch na pięćdziesięciu zapytanych moich znajomych robiło sobie kiedykolwiek testy na HIV. Przeraża mnie, że tylko dwoje z nich uważa za naturalne badanie siebie oraz partnerki bądź partnera przed pójściem z nim do łóżka. Przeraża mnie ciemnogród. Przeraża mnie zacofanie. W Polsce to wciąż temat tabu, o tym się nie mówi, tego się unika, a rok do roku u 500 osób wykrywa się zakażenie tym wirusem. Pytanie u ilu nie? Ilu z Twoich znajomych się bada? Czy Ty się badasz?

A papilloma virus, chlamydioza, rzęsistek, herpes czy popularne HCV?

Pieprzona Cebulandia.

Previous Post
76. Bananove love.
Next Post
78. Spaghetti aglio di olio- stworzone dla Twojego wewnętrznego grubasa.