15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

66. Mężczyzno, Ty pierdoło.

0 Comment

Co jakiś czas urządzam tzw. babskie wieczory. Wyganiam samca z domu, chłodzę białe wytrawne wino, przygotowuję jakąś lekką przekąskę i czekam na babskie plemię.

Świetnie tak sobie popieprzyć głupoty w stricte babskim gronie, pogdakać jak kury, a po większej dawce alko terapeutycznie ulać trochę żalu do świata. Ciśnienie schodzi, nastrój się poprawia.

Gdyby tak przeprowadzić na nas test Bechdela, żadne z naszych spotkań by go nie zaliczyło.

Patrze na te moje przyjaciółki: ogarnięte, dojrzałe kobiety. Poukładany światopogląd, większość prowadzi własną firmę – piękne, wygadane, samodzielne, ciekawe świata, przebojowe i w większości singielki. Dlaczego?

Otóż odpowiedź jest banalnie prosta – statystyczny polski mężczyzna to zwyczajna pierdoła.

Statystyczny polski mężczyzna boi się silnych, samodzielnych kobiet, bo taki mężczyzna boi się rywalizacji, w której mógłby przegrać. Zniszczyłoby to jego i tak już wątłe ego i postrzeganie siebie jako samca, zwłaszcza kiedy przegrałby z kobietą rywalizację pt. kto radzi sobie lepiej w otaczającej rzeczywistości. A przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się wzajemnie wspierać, dążyć razem do wyznaczonych targetów i planów. Miarą męskości nie jest niezdrowa rywalizacja z partnerką, a za każdą kobietą sukcesu stoi wspierający ją partner i działa to w dwie strony.

Statystyczny polski mężczyzna boi się pięknych kobiet, na żony i narzeczone wybiera zazwyczaj te szare myszki, takie kobiety o które nie trzeba za bardzo zabiegać. Takie kobiety, których nikt nie będzie chciał mu zabrać. Kobiety, które nie będą się rozglądać za innymi facetami, porównując ich ze swoim „misiem domowym”. A to jest drogi mężczyzno rzecz normalna – każdy z nas porównuje, każdy ma do czynienia z innymi osobnikami płci przeciwnej. Na co dzień, nie od święta- w metrze, w aptece, na lunchu. Ważne, żeby Twoja kobieta po takim research’u upewniła się, że nie mogła lepiej trafić. Żeby patrzyła naokoło i była pewna, że jesteś najlepszym co ją w życiu spotkało, bo kobiety naprawdę kochają tylko jednego faceta. Więc przestań być zakompleksionym fletem i zdobywaj niezdobyte nie bojąc się konsekwencji, bo kobiety kochają być zdobywane. Odwagi Panowie, więcej zdecydowania.

I wreszcie ostatnie i najważniejsze: bądźcie dla swoich kobiet partnerami, których pozazdroszczą im koleżanki. Czego sobie i wszystkim kobietom życzę, nadmiar takiej zazdrości byłby czymś doskonałym.

Previous Post
65. Biegnij Lola, biegnij.
Next Post
67. Jak godnie przywitać weekend.