15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

71. Fire in the hole ! Sałatka z granatem.

0 Comment

Kocham w sobie to, że jestem kulinarnym przechujem.

Że jestem przechujem, nie tylko kulinarnym.

I nie lubię wyrzucania jedzenia, od razu wszystko mi się gotuje ze złości.

Gotuje mi się też kiedy mój facet wybiera w sklepie produkty, o których z góry wiem, że ich nie zje, bo jest na to za leniwy, zupełnie jak ja. Może dlatego, że jesteśmy tacy sami, ale kiedy sięgnął po granat od razu wiedziałam, że zjedzony to on nie będzie.

Próbowałam coś głupkowato perorować o ujebanej kuchni i o tym żeby wziął borówki, ale sami wiecie, jak dziecko sięga po coś ręką to nie ma kurwa zmiłuj. I przytargał ten granat do domu, i leżał biedny (granat, nie Jakub) przez tydzień i byłby wysechł na wiór, gdyby nie moja wprawna ręka kulinarnego przechuja.

Będą potrzebne:

  • kotlety sojowe, ugotowane w bulionie, po czym pokrojone w paski i przesmażone na niewielkiej ilości oleju kokosowego i przyprawie do kurczaka bądź gyrosa- wystudzone.
  • świeże liście baby szpinaku
  • granat
  • vinegrette (w szklance mieszamy kilka łyżek oliwy, sok z granatu, łyżeczkę musztardy, pół łyżeczki brązowego cukru)

Umyty szpinak umieszczamy w misie, i mieszamy go z kotlecikami sojowymi i obranymi cząstkami granatu, całość polewamy vinegrettem, mieszamy i żremy.

Enjoy !

Previous Post
70. Co ja noszę tego lata…
Next Post
72. DIY Coconut milk.