15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://zmierzchnica.com 300

72. DIY Coconut milk.

9 komentarzy

coco-319799_1920

Długo zbierałam się do zrobienia tego w domu, tak ja zapewne teraz długo będę zbierała się do zrobienia domowego tofu.

Ale nie taki diabeł straszny, i zdecydowanie warto było, choć będę modyfikować przepis, który znalazłam w internecie u Olgi Smile. Wykon dziesięciominutowy właściwie poza tym, że przed nim należy odczekać całą noc.

A robi się to tak: do garnka wsypujemy klasyczne opakowanie (200g) wiórków kokosowych, dużą szczyptę soli, łyżeczkę brązowego cukru i zalewamy to 1,5l butelką wody. Zostawiamy na noc. Rano podgrzewamy całość do około 60 stopni. Temperatura ma być taka, żeby mleko parzyło w palce, ale nie zagotowało się. Zdejmujmy garnek z kuchenki i całość blendujemy. Ja z uporem maniaka, około 15 minut z blenderem w okularach przeciw odpryskom i rękawicach po łokcie.

No i w tym momencie przychodzi czas na najbardziej przejebaną opcję. Nie ukrywam, że pierwszy raz mi nie wyszedł i przeklinałam bardzo głośno i dosadnie. Otóż należy przecedzić całość przez gazę (użyłam bawełnianej koszulki). Za pierwszym razem po przecedzeniu, zdejmując gazę z gumkami z góry słoika wpieprzyłam całość do środka. Nie róbcie tego, bo człowiek się bardzo denerwuje. Kolejny raz się udał się bezproblemowo.

Od tego momentu przestaję kupować mleka w sklepach i zaczynam eksperymentować z przeróżnymi orzechami, nasionami i smakami, więc stay tuned !

By the way: po produkcji mleka zostaje bardzo dużo wytrawionych wiórków kokosowych. Należy załatwić sobie do nich po prostu Jakuba- po wyprodukowaniu przeze mnie mleka wymyślił przepis na ciasteczka na bazie wiórków: kokosowo-pomarańczowe. I choć nie chce mu się pisać o gotowaniu, mam nadzieję, że przekonam go do wrzucenia przepisu.

Enjoy!

Previous Post
71. Fire in the hole ! Sałatka z granatem.
Next Post
73. Tak ciężko zostać żoną…wybór pierścionka zaręczynowego.
  • izz

    A jak smak? Do kawy się nada? 😀 Robiłam mleko ryżowe i jaglane, ale były łagodnie mówiąc takie sobie. Sojowe z biedry jest do dupy, zaś Alpro trochę drogawe. Pani, jak żyć?

    • Niet, do kawki padaczka. Jako baza deserów- zajebioza, ma mega kokosowy smak. Ale spokojnie, i do kawki znajdę rozwiązanie, bo szukam usilnie, więc cierpliwości. Zaś to do ciast, shake’ów i tapioczi czy chia jak najbardziej robi robotkę.

  • Kamil

    Zdecydowanie kibicuję, każda wersja mleka tego typu jest zajebista. No może poza jaglanym.

    Ciasteczka z resztek kokosa wychodzą mistrzowskie.

  • Karcia

    Cma wymiata – tapioka z mlekiem kokosowym sprawia ,że przeżywam orgazm kulinarny. LOVCIAM CIĘ!!!

  • Agata z nosem

    Zrobie, oczywiście, że zrobię.
    I wezcie zapodajcie przepis na te ciastka bo skonam!!!

    • Będzie przepis u mnie, jak w końcu uznam, że pisanie o jedzenu to dobry pomysł 😀

      • Kasia Sobala

        ja ciągle czekam na te ciastka 😀

  • Jak dla mnie bomba! Krowiego nie pije, w domu robimy jaglane i owsiane. Zrobiłabym już dzisiaj tylko nie wiem jak się ma kokos do karmienia cycem. A może wpadnę na szklaneczkę 😉

  • Pingback: Kuchnia troglodyty #1: Ciastka kokosowo-pomarańczowe - Yakubu.pl()